Pierwszy tematyczny post na tym blogu będzie dotyczył mojego WRAŻENIA związanego z życiem.
Otóż mam tu na myśli to, że już kilka lat chodzi za mną taka myśl, iż ja jestem głównym punktem świata, a wszystko co jest wokół mnie jest tak jakby tylko dodatkiem. Mam odczucia, że poza tym co jest obok mnie nie ma nic (może to przekonanie sprawia, że nie jestem zbyt empatyczna).Wszystko jest zależne ode mnie. A więc jeśli mam złą sytuację i mocno wierzę, że ona minie, wyjaśni się to naprawdę tak się stanie. Dotyczy to różnych kwestii, wartości etc.
Ogólnie cały mój życiorys w jakiś sposób jest zaplanowany, ale to nie znaczy, że nie mam żadnego wpływu na niego.
Warto jest także dążyć do własnych marzeń, celów itd., bo one kształtują dalszą część życia.
Brnąc w tej kwestii, pragnę powiedzieć, że powszechnie negowany egoizm nie jest zły. Bo jeśli my się nie zainteresujemy, ani nie zajmiemy naszym życiem to kto to zrobi?
Oczywiście jak wszystko egoizm także ma jakieś granice, ale nie jest tak, że w ogóle jest niepotrzebny, zły, przeszkadza itd. Jest potrzebny i jak najbardziej normalny, ale po prostu trzeba, tak jak nad wszystkim, panować nad nim.
A więc spełniajcie swoje marzenia, cele. Żyjcie pełnią życia, cieszcie się chwilą, róbcie to co kochacie.
Sprawiajcie, aby wasze życie było wspaniałe.
*używając w treści podmiotu 'ja' miałam na myśli każdą oddzielną jednostkę na ziemi*
![]() |
| A tak ja spełniam marzenia. |
PS.Mam nadzieję, że treść jest zrozumiała, nie do końca wiedziałam jak to wytłumaczyć. ;)
